czwartek, 29 września 2016

Mieszkańcy dziewiętnastowiecznego dworu

Witajcie,
Dziś zapraszam Was w podróż do polskiego dziewiętnastowieczego dworu, tudzież pałacu. Poznamy jego stałych mieszkańców i wszystkich, którzy przewijali się przez te jakże ważne ośrodki polskiej kultury. Historia to daty, bitwy i ich dowódcy, ale także nie mniej istotne szeroko pojęte życie codzienne, nierzadko popadające w zapomnienie.


Wierzchownia Napoleon Orda


A więc kto zamieszkiwał bogate dwory i pałace w XIX – wiecznej Polsce?

  • Pan domu, gospodarz - był głową domu, nie mieszał się w sprawy ściśle domowe, zależało mu na dobrej kuchni i odpowiedniej obsłudze.
  • Pani domu – zajmowała się prowadzeniem domu. Gdy dom był zamożniejszy tę rolę przejmowała ochmistrzyni, a pani domu zarządzała i czuwała nad wszystkim. Zatwierdzała menu od kucharza, do jej obowiązków należało gromadzenie zapasów, doglądała wychowywania dzieci, szyła, przyjmowała gości.

On the Threshold by Edmund Blair Leighton


  •  Rodzice państwa domu – dostawali specjalne potrawy, troszczono się o ich wygodę i zabawiano czytaniem. Słuchano ich rad i traktowano z szacunkiem. Nie zawsze mieszkali jednak razem z dziećmi.

Grandmother' s Birthday, 1867



  • Dzieci państwa domu –  liczne i w różnym wieku. Niemowlęta wychowywane i karmione były przez mamki (były to młode, zdrowe kobiety wiejskie). 

  • Piastunki, niańki – zazwyczaj kobiety starsze i zaufane, niejednokrotnie zajmujące się dziećmi w danej rodzinie przez kilka pokoleń. Opiekuńcze i czułe, były bardzo lubiane przez dzieci. Stawały się niejednokrotnie stałymi domownikami.

Berthe Morisot - The Cradle


  •  Bony – zajmowały się kilkuletnimi dziećmi. Musiały posiadać pewne wykształcenie. Uczyły dzieci zachowania i drobnych, przydatnych czynności.
  •  Guwernantki – zajmowały się edukacją panien, uczyły dziewczęta ogłady w towarzystwie, minimum jednego języka obcego (zazwyczaj francuskiego). W drugiej połowie XIX wieku powstawało coraz więcej pensji dla dziewcząt, mimo to wiele z nich nadal pobierało edukację w domu. Zdarzało się, że guwernantki zostawały w domu na stałe. Młoda panna po zakończeniu edukacji miała w dawnej guwernantce towarzyszącą opiekunkę, a po wyjściu za mąż damę do towarzystwa. 

The Time of Roses, Charles Haigh Wood



  • Metr  - zajmował się głównie edukacją chłopców. Często byli to studenci, którzy chcieli sobie trochę dorobić. Gdy chłopiec był starszy, pieczę nad jego edukacją przejmowała szkoła.
  • Rezydenci i rezydentki – członkowie rodzin lub znajomi państwa domu, którzy znaleźli u nich schronienie i gościnę, na przykład ubogie, niezamężne lub owdowiałe krewne. Rezydenci w wdzięczności za dach nad głową, pomagali w gospodarstwie -  panie zajmowały się robótkami, pieczeniem lub tym, co najlepiej umiały. Panowie, w większości dawni znajomi gospodarza, którzy nie mieli majątku, zajmowali się towarzyszeniem gospodarzowi lub „bawieniem” towarzystwa np. głośnym czytaniem dla dam wieczorem. Gdy brakowało jednej osoby do gry w karty lub pary do tańca z pomocą przychodził takiż właśnie rezydent.


The Field Family in a Garden by Daniel Huntington, 1869


  • Kapelan – w bogatych dworach magnackich odprawiał mszę w przydomowej kaplicy lub w salonie.
  •  Lekarz – z uwagi na dużą liczbę osób w domu, mógł być zawsze potrzebny, więc lepiej było mieć go u siebie na miejscu.


Większość osób wymienionych powyżej jadała przy tak zwanym "pierwszym stole", czyli razem z państwem domu. Znane współcześnie określenie „szary koniec” wzięło się właśnie stąd, że przy pierwszym stole z jednej strony przy białym obrusie zasiadali właściciele i inne wyższe rangą osoby, którzy to mieli dostęp do najznamienitszych potraw i trunków. Z drugiej zaś strony stołu zasiadali skromniejsi domownicy, którzy mieli do dyspozycji tylko szary, płócienny obrus, razem z mniej wykwintnym jedzeniem. W drugiej połowie XIX wieku ten sposób zasiadania przy stole zaczął powoli zanikać.


Służba dworska
  •  Marszałek dworu – można było znaleźć go tylko w zamożnych, większych dworach. Zajmował się planowaniem zakupów, dbaniem o piwnicę.
  •  Ochmistrzyni (klucznica) – gospodyni, była prawą ręką pani domu. Kontrolowała zapasy, chodziła po zakupy, dbała o to, żeby w domu było wszystko, co potrzebne.

Afternoon Tea 1865 George Dunlop

  • Kamerdyner – zajmował się usługiwaniem panu domu. Był jego osobistym służącym, udawał się z nim w podróż, zajmował jego garderobą, fryzurą, pomagał ubrać się i wykonywał niewielkie polecenia. Musiał prezentować się dobrze, ubierał się we frak.
  •  Garderobiana (panna służąca) – do osobistej dyspozycji pani domu. Pomagała się jej ubierać, czesać włosy. Zajmowała się naprawianiem drobnych usterek w ubiorze swej pani i towarzyszyła jej w podróżach. Ubierała się elegancko, jako, że zawsze musiała znajdować się w pobliżu swej pani.


Viktor Schramm, 1900



  •  Kuchmistrz – dobra kuchnia była w tamtych czasach jedną z najistotniejszych rzeczy w domu, należało więc zatrudnić porządnego kucharza, nierzadko sprowadzanego z zagranicy (np.Francji) lub wysyłanego tam na jakiś czas, w celu dokształcenia. Kucharz codziennie rano proponował pani domu przygotowany przez siebie jadłospis, który mógł być przez nią zatwierdzony lub zmieniony. Kucharz zajmował się przygotowywaniem skomplikowanych potraw, przyrządzał wędlinę i zimowe przetwory, miał pieczę nad kuchennymi wydatkami. Często towarzyszył państwu w podróży. Był bardzo dobrze opłacany. W bogatym dworze fakt posiadania kucharki kobiety, nie był rzeczą powszechną i szanowaną, szczególnie początkiem stulecia. 
  • Cukiernik – zajmował  się jak sama nazwa wskazuje wyrobem i dekorowaniem wszelkich słodkości, ale także przyrządzaniem pasztetów, pierożków i przystawek.
  •  Kredencerz – do jego obowiązków należało nakrywanie do stołu, ustawianie dekoracji i przygotowywanie serwetek.


Służba niższa rangą: lokaje, stróż, stangreci, chłopcy stajenni, praczki, dziewki kuchenne i służebne, kuchciki, chłopcy kredensowi. Ilość służących i innych osób we dworze -  wiadomo - zależała od "zasobności portfela". Wyjątkowo bogate dwory mogły pozwolić sobie nawet na zatrudnienie własnego zegarmistrza na etacie.



Oczywista rzeczą jest, że byli też tacy właściciele dworów, którzy jakoś radzili sobie bez całej rzeszy służących i wiedli również całkiem spokojne życie w tych ciemnych i nieprzyjaznych dla nas czasach bez elektryczności i elektroniki :D Ale o nich już innym razem :)



***
P.S. Ubolewam nad faktem, że z braku odpowiedniego polskiego materiału ikonograficznego konieczne było - pomimo, że tekst dotyczy sytuacji w Polsce - zamieszczenie obrazków zagranicznego pochodzenia.



^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Bibliografia: Elżbieta Kowecka „W salonie i kuchni. Opowieść o kulturze materialnej pałaców i dworów polskich w XIX wieku.”


^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Źródła zdjęć: https://pinterest.com, commons.wikimedia.org., wikipedia.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz