środa, 30 grudnia 2015

Moja sukienkowa wishlista

Witam,
Dziś przedstawię Wam listę sukienek, które najbardziej chciałabym mieć. Nie jest ona w żadnym razie związana z moimi krawieckimi umiejętnościami ( a raczej ich brakiem na ten moment ;)). Po prostu chciałam wyłonić z setek zapisanych na komputerowym dysku sukienek te, które podobają mi się najbardziej i przy tym zwyczajnie sobie pomarzyć :) Będą one być może w jakiejś dalszej perspektywie w moich planach... Ale to kiedyś :)
Przeglądając sukienki starałam się, żeby lista była w miarę różnorodna i sukienki były z różnych epok. Nie było to łatwe, bo prawdę mówiąc, gdyby ta lista miałaby być naprawdę listą strojów, które najbardziej chciałabym ubrać - to pierwsze czterdzieści z nich z pewnością byłyby krynolinami ;)

Wybrałam 10 sukienek.

10. Sukienka z 1810r.


Ta sukienka ma piękny krój, śliczne zdobienia i tren, tylko ten żółty kolor jest jak dla mnie trochę zbyt krzykliwy. Ja bym ją uszyła w jakimś pastelowym kolorze :)

9. Sukienka z 1790r.




8. Sukienka spacerowa z 1882r.




7. Sukienka z 1887r.




6. Suknia chemise à la reine z obrazu ,, Portret pana Lavoisier i jego żony” (Jacques-Louis David)




5. Suknia dzienna z roku 1845


Lekka i delikatna, czyli idealna na spacer po parku w słoneczne popołudnie.



4. Sukienka z 1868 roku




3. Sukienka księżniczki de Joinville z portretu Franza Xavera Winterhaltera z roku 1840


Piękna jest i tkanina bordowo-różowa i jej bardzo trafne połączenie z ozdobami z kwiatów.



2. Sukienka wizytowa z lat 1865-1868




1. Sukienka Elżbiety Bawarskiej (Sissi) z obrazu Winterhaltera z roku 1865



Ta sukienka jest moim największym kostiumowym marzeniem. <3 To istne arcydzieło! Wygląda na bardzo lekką, mimo tego, że z pewnością ważyła sporo, skoro to krynolina.

Które z pokazanych tu przeze mnie sukienek podobają się Wam najbardziej? :)

Pozdrawiam,

Èllerin Eádwine

.......................................................................
źródła zdjęć :pinterest.com

środa, 23 grudnia 2015

Magicznych Świąt!

Witam,
Za rzadko dodaję wpisy na blogu. Za rzadko. Niestety, ciągle nie starcza mi czasu, aby napisać coś w miarę sensownego... Mam nadzieję odrobić to w nadchodzącym Nowym Roku. W związku ze Świętami postanowiłam dać swoisty znak życia i zamiesić kilka znalezionych obrazków, które pozwolą Wam nieco wczuć się w historyczno - świąteczno - zimowy klimat. Mnie osobiście od jakiegoś czasu Święta bardzo kojarzą się z czasami wiktoriańskimi. Przecież to właśnie z XIX wieku pochodzi duża część tradycji i zwyczajów świątecznych kultywowanych na całym świecie. Niewątpliwie uroku Świętom dodaje śnieg, ale jako, że od kilku lat jego występowanie o tej porze roku jest w naszym kraju zjawiskiem ekstremalnym, pozostaje nam zadowolić się jego obecnością na zdjęciach lub obrazach :)




Frozen Out, George Dunlop Leslie:



Alan Maley:

















Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i nadchodzącego Nowego Roku 2016 chciałabym złożyć życzenia wszystkim czytającym te słowa:
Spokojnych i magicznych Świąt, przepełnionych radością i odpoczynkiem. W Nowym Roku zaś -  dużo energii do rozwijania swoich pasji, odkrywania fascynujących rzeczy i znajdowania nowych ciekawych, często zaskakujących wątków, w tym co Was interesuje :) Spełnienia największych - tych kostiumowych i tych niekostiumowych marzeń. Dla osób szyjących stroje i uczestniczących w wydarzeniach kostiumowych: wielu pięknych kreacji, doskonalenia - z pewnością już i tak stojących na bardzo wysokim poziomie - krawieckich umiejętności oraz wielu cudownych spotkań w gronie osób podobnie ,,zakręconych” na punkcie dawnych czasów (oby to grono było coraz większe) :)





P.S. Już wkrótce na blogu moja pierwsza historyczna (w pewnym sensie) stylizacja :)
Nie, spokojnie... Sama nie szyłam :D


Pozdrawiam cieplutko,
Magicznych Świat!

Èllerin Eádwine




Źródła zdjęć: pinterest.com



czwartek, 2 lipca 2015

Letniej sielanki czar

Lato w pełni, więc dziś pokażę Wam kilka obrazów o tematyce iście wakacyjno-letniej. Nie wiem, jak Wy, ale ja chętnie znalazłabym się w scenerii któregoś z tych obrazów. Choć z drugiej strony – zamienić w tak ciepły dzień jak dziś wygodne współczesne ubranie na kilkuwarstwowy strój, jaki noszono niegdyś?... No cóż, nic nie jest idealne, ale pomińmy tę kwestię :D

Jak ludzie żyjący w XVIII i XIX wieku spędzali lato, nie mając WiFi na plaży? Zajrzyjmy w przeszłość...


1.  Anna Whelan Betts – Tea



Herbatka z przyjaciółką to jest to! :D Elegancko ubrane damy raczą się w letni dzień herbatą w ogrodowej altanie (tudzież obok kratki z różami).
Bardzo podoba mi się kolorystyka tego obrazu, a właściwie ilustracji. Piękna jasnobłękitna suknia pani na pierwszym planie cudownie układa się w delikatne fałdy, sprawiając wrażenie lekkiej i przewiewnej. Dama z gracją podnosi filiżankę do ust, być może w oczekiwaniu na to, co teraz powie jej przyjaciółka, w białej sukni, której to niestety za dobrze nie widać. Autorką obrazka jest amerykańska ilustratorka znana z przedstawiania kobiet epoki wiktoriańskiej w romantycznym otoczeniu, jedna z czołowych ilustratorów w Stanach Zjednoczonych przełomu XIX i XX wieku.




2.  Auguste Renoir - Bal w Moulin de la Galette



Ten znany obraz francuskiego impresjonisty namalowany był nie w jednej wersji, ale w trzech. Mniejsza z nich znajduje się obecnie w paryskim  Musée d'Orsay.
Bardzo podoba mi się światłocień na tym obrazie, perfekcyjnie oddane są przebłyski słońca przez korony drzew. Postacie na pierwszym planie są namalowane w sposób, który sprawia wrażenie, że widz znajduje się w środku wydarzeń i już słychać muzykę, przygrywającą do tańca.
Patrząc na ten obraz sama chciałabym potańczyć w kawiarnianym ogródku!




3.  Johan Krouthén - Three reading women in a summer landscape



Obraz ten zwrócił moją uwagę z jednego powodu - nie widać twarzy żadnej z kobiet. Wygląda to dość ciekawie, bo każda z nich ma zasłoniętą twarz na różne sposoby – jedna kapeluszem, druga przez cień, a trzecia jest odwrócona tyłem. Chroniły się przed słońcem czy może chciały zachować anonimowość?.. Obraz przedstawia scenę jakby ,,na ukos”, dlatego patrzący ma wrażenie, że stoi na jakimś nachylonym terenie, co jest interesującym zabiegiem artysty.



4.  John Lavery – Game of tennis



W 1873 niejaki major Walter Clopton Wingfield opracował grę, w którą grano podczas przyjęć w ogrodzie jego walijskiej posiadłości. Gra została nazwana lawn tennis ( z ang. lawn- trwanik), czyli tenis ziemny i już kilka lat później zapoczątkowano organizowanie słynnego tenisowego turnieju – Wimbledonu. Od 1884r. w rozgrywkach konkursu mogły brać udział kobiety. Pani na obrazie być może trenuje do rozgrywek albo może gra sobie zupełnie rekreacyjnie – jedno jest pewne – gra bardzo aktywnie i ani myśli dać się pokonać panu w tle obrazu.



5.  Charles James Lewis - Reading by the Window



Scenka z obrazu to jak dla mnie odpoczynek idealny. Zaciszny kącik, z dobrą książką i psem dla towarzystwa, w wolnym od upału domu, ale z pięknym widokiem na morze i żaglówki. Czy można chcieć czegoś więcej?  :) Ach i jeszcze ta piękna, biała z niebieskimi elementami suknia...



6.  Maurice Leloir – ( tytułu nie znalazłam)



Był odpoczynek w domowym zaciszu, teraz czas na imprezę z prawdziwego zdarzenia. Postacie na obrazie wydają się naprawdę dobrze bawić, świadczą o tym wznoszone toasty i butelki leżące na trawie. Jedna z dam wspina się na posąg, może założyła się z kimś, że uda jej złapać za szyje tą rzeźbę?
Maurice Leloir namalował dużo scenek rodzajowych z XVIII wieku, mimo tego, że sam żył na przełomie XIX i XX.




7.  Alan Maley – Carefree days



Alan Maley był angielskim artystą i choć żył w XX wieku, namalował wiele scenek z końca XIX wieku. Bardzo podoba mi się jego twórczość (będzie o nim osobny post). Na dziś wybrałam jeden obraz o tytule ,, Beztroskie dni”. Podoba mi się w nim wszystko! Morze z lewej, kamienice z prawej i damy w letnich sukienkach, przechadzające się po plaży. Malarz wspaniale oddał atmosferę ciepłego dnia nad morzem. Być może nie do końca przyjemnie chodziło się w upale po plaży w takim stroju, ale kto powiedział, że jest upał? Morze bywa kapryśne, czasem przecież jednocześnie świeci słońce i jest chłodno, dlatego chętnie ,,przeniosłabym się" do tego obrazu i wybrała na spacer po plaży :)



Który z obrazów podobał się Wam najbardziej? A może znacie jakieś inne fajne obrazy o letnio – historycznej tematyce?
Dajcie znać w komentarzach :)

Pozdrawiam
Èllerin Eádwine


Źródła zdjęć: pinterest.com

sobota, 23 maja 2015

Reticule i bum pad

Witam,
Dziś pokażę Wam zdjęcia rzeczy, które ostatnio uszyłam, są to – regencyjna torebka reticule i bum pad. Właściwie to były one gotowe już w lutym, ale dopiero teraz udało mi się ozdobić torebkę chwostem.
Wiem, że nie są to wybitne szyciowe osiągnięcia, ale ja dopiero powoli uczę się szyć... Mam nadzieję, że te małe, niepozorne kroczki do czegoś mnie kiedyś doprowadzą ;)
Szyjąc korzystałam z instruktaży i wykroi znalezionych w internecie.


Reticule                                                                      








Bum pad
                                                                                 





Pozdrawiam,
Èllerin Eádwine

środa, 6 maja 2015

Kostiumowo-artystycznie

Witam,
Szycie czegokolwiek historycznego idzie mi na razie opornie i wolno, dlatego też w potrzebie przeniesienia się choć trochę myślami w jakiś sposób do dawnych epok, pomaga mi malowanie i rysowanie. Ponieważ od jakiegoś czasu (właśnie w maju mija rok :)) nie potrafię już wyobrazić sobie życia bez XIX i XVIII wieku, właśnie w taki sposób próbuję przybliżyć sobie tamte czasy :)
Najnowsze prace:

Rokokowy art journal










Fashion plate (rysunek inspirowany oryginalnym fashion plate’em z 1857 roku)





Edwardiańskie buty (farby akrylowe)- inspirowane butami ze sklepu American Duchess





Akwarela



Jak Wam się podobają moje prace? :)
Pozdrawiam

Èllerin Eádwine

środa, 4 lutego 2015

Koszula spodnia

Witam wszystkich,
Nareszcie skończyłam szyć koszulę! :)
Jest to moja pierwsza uszyta rzecz w życiu, będąca zarazem początkiem mojej historycznej garderoby :)

Oto ona:




Koszula spodnia jest dość uniwersalnym elementem ubioru, myślę więc, że nada się jako podstawa moich przyszłych - zarówno osiemnastowiecznych -  jak i dziewiętnastowiecznych strojów.
Koszulę uszyłam korzystając z instruktażu Asi z kostiumeria.blogspot.com ( dziękuję jeszcze raz za ten instruktaż!), używając do tego prześcieradła.
Jestem z tej koszuli w miarę zadowolona, ale wolę nie przeliczać, ile miesięcy zeszło mi, żeby ją skończyć, szycie bardzo rozwlekło się w czasie... No cóż, przy następnej rzeczy bardziej się zmobilizuję, obiecuję to sobie :)


Jaką kolejną rzecz polecilibyście mi do uszycia? :) Jakąś nietrudną, dla początkujących... :)

Pozdrawiam,

Èllerin Eádwine